Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
Podróże

25 rzeczy, których prawdpodobnie nie wiesz o Kubie

10 kwietnia 2017

Kuba to największa z karaibskich wysp i jednocześnie uchodząca za jedną z najpiękniejszych na całym globie. Ta część świata słynie z rajskich plaż, niezwykłych zabytków, najdroższych i najlepszych cygar, wszechobecnej muzyki, salsy i doskonałych drinków na bazie rumu. Na nizinach pomiędzy wzniesieniami uprawia się trzcinę cukrową – obok tytoniu największy skarb Kuby. Kuba to także kraj specyficzny. To, co najciekawsze i najbardziej inne – wymieniam poniżej. Dasz porwać się w tę krótką podróż?

#1 Dwie Kuby na jednej wyspie

Na Kubie obowiązują dwie waluty: peso wymienialne (CUC) i peso kubańskie (CUP). Pierwsza waluta stworzona została dla turystów, druga zaś służy na codzień mieszkańcom wyspy. W czym jednak tkwi haczyk? W przeliczniku – 1CUC to równowartość 25CUP! Łatwo rozróżnisz te dwie waluty. Na kukach znajdują się pomniki, natomiast na peso narodowym – popiersia kubańskich bohaterów.

#2 Święte krowy to krowy rządowe

Na Kubie każda krowa jest rejestrowana, a ubój jest ściśle kontrolowany przez rząd. W efekcie przeciętny Kubańczyk może zapomnieć o tym, że na jego stole pojawi się soczysty stek. Na ten luksus mogą sobie pozwolić tylko najzamożniejsi – w rządowych restauracjach lub hotelach. Jeśli jednak Kubańczyk pokusi się o samodzielne zdobycie wołowiny i uśmierci rządową krowę, musi liczyć się z karą więzienia od 15 do 20 lat. Dla porównania, za zabicie człowieka groziłoby mu do 10 lat pobytu w więzieniu.

#3 Wyścig kapitalistów i sączenie Coca-Coli? Nie, dziękuję.

Kubę i Stany Zjednoczone łączą skomplikowane relacje, a ich efektem są niektóre absurdy. Na przykład, jeśli będziesz chciał wymienić dolary na peso, przygotuj się na opłacenie 10-cio procentowego podatku.

Na Kubie nie zagrasz także w popularną grę Monopoly. Kiedy Fidel doszedł do władzy, kazał zniszczyć wszystkie egzemplarze gry, jakie były dostępne na wyspie. Zapomnij także o oryginalnej Coca-Coli – symbolu Stanów Zjednoczonych. Tylko w dwóch krajach na świecie sprzedaż Coca-Coli jest oficjalnie zabroniona. To Korea Północna i właśnie Kuba. Dostępna jest jednak kubańska wersja tego napoju – napój od Ciego Montero występujący pod marką tuKola.

25 rzeczy, których prawdopodobnie nie wiesz o Kubie. Ciekawostki o Kubie na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#4 Cygara zwijane na udach pięknych kubanek? Niekoniecznie…

Kubańskie cygara zwijane na spoconych udach przepięknych kubanek? Niestety… Ten uroczy mit nie jest prawdą. Fachem tym trudnią się zawodowi zwijacze, którzy uprzednio muszą przejść kilkuletnie, specjalistyczne szkolenie.

#5 Niełatwa miłość J.F. Kennediego do kubańskich cygar

Stosunki USA z Kubą nie są łatwe od lat, o czym wspomniałam wcześniej. Jednak przed prawdziwym dylematem stanął Johnny F. Kennedy, kiedy w 1961 roku planował wprowadzić embargo na wszystkie towary pochodzące z Kuby. Prezydent USA był miłośnikiem kubańskich cygar i nie chciał żegnać się z nimi na stałe. Na kilka godzin przed podpisaniem dekretu wysłał swojego sekretarza, aby wykupił wszystkie cygara Petit Upmann, jakie znajdzie w Waszyngtonie. Po pozyskaniu 1200 sztuk złożył zamaszysty podpis na dekrecie…

#6 El Polaqutio, czyli kawałek polski na Kubie

El Polaqutio, czyli polaczek to pieszczotliwe określenie kubańczyków na polskiego fiata 126p. Na Kubie znajduje się ok. 10 tysięcy egzemplarzy małych fiatów. Aby kupić El Polaqutio trzeba zapłacić zawrotną sumę od 5 do 10 tys. peso wymienialnych (CUC), czyli od 20 do 40 tys. złotych!

Maluch, czyli fiat 126p na Kubie. Relacja z podróży na Kubę na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#7 Kuba nauką stoi

Kuba ma jeden z najniższych na świecie wskaźników analfabetyzmu. Czytać i pisać potrafi 99,8% społeczeństwa. Wynika to choćby z tego, że Kuba wydaje 10% swojego budżetu rocznie na edukację. Dla porównania USA przeznacza na ten cel zaledwie 2%. Jednak nie zawsze tak było.

W czasach przedrewolucyjnych Kubę dzielono na “Kubę bogatą” – Hawanę i okolice, gdzie mieszkali milionerzy i mieściły się kurorty oraz “Kubę prowincjonalną” – całą resztę wyspy. Analfabeci stanowili wówczas 50% mieszkańców wsi i 24% ogółu społeczeństwa.

#8 Wykształceni, lecz niedocenieni

Duża ilość budżetu przeznaczonego na edukację, pozwala wygenerować wielu specjalistów (m.in. lekarzy). W 1983 roku Kuba przekroczyła standardy Opieki Medycznej dla Każdego określane przez WHO. Obecnie Kuba wysyła do krajów trzeciego świata więcej lekarzy, niż wszystkie kraje ONZ łącznie.

Jest jednak druga strona medalu tej sytuacji. Wykształceni lekarze, prawnicy, profesorowie nierzadko rezygnują ze swoich posad i rozpoczynają pracę w branży turystycznej. Wynika to z pobudek czysto ekonomicznych – kelner w hotelu zarabia znacznie więcej od przedstawicieli wyżej wspomnianych zawodów.

#9 Wenezuelsko-kubański barter

Pozostając w temacie nauki… Kuba doskonale potrafi wykorzystać swoje atuty i wynagrodzić braki. Powszechnie wiadomo, że kraje Ameryki Łacińskiej charakteryzuje niewysoki poziom wykształcenia. Kuba natomiast nie jest samowystarczalna we wszystkich obszarach, m.in. w pozyskiwaniu ropy.

Wenezuelę i Kubą łączą bliskie stosunki, dzięki czemu funkcjonuje między nimi barterowa wymiana. Wenezuela dostarcza Kubie dziennie 100 tys. baryłek ropy naftowej na warunkach preferencyjnych oraz inne dobra, a ta w zamian oferuje dostęp do swoich specjalistów: pracowników urzędowych, lekarzy, naukowców, nauczycieli etc. W ubiegłym roku w Wenezueli przebywało blisko 50 tys. Kubańczyków.

#10 Akcja Castracja

Mówi się, że Fidela Castro próbowano zabić 638 razy. Oczywiście należy spojrzeć na tę informację z przymrużeniem oka… Jedna z akcji zrealizowanych przez CIA zakładała wykorzystanie toksycznej substancji, od której przywódca miał stracić brodę. To miało spowodować utratę autorytetu i władzy.

Fidel Castro na billboardzie w Santa Clara. Relacja z podróży i ciekawostki o Kubie na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#11 Drugi dom Ernesta Hemingwaya

Pisarz był zauroczony Kubą do tego stopnia, że ta stała się jego drugim domem. Początkowo zatrzymywał się w hotelach m.in. Ambos Mundos przy Calle Obispo, gdzie tylko krótki spacer dzielił go od ulubionego baru – El Floridita. W 1940 roku twórca zakupił dom Finca Vigia i tym samym na zawsze związał się z Kubą. Posiadałość pisarza odwiedzali najsłynniejsi pisarze i gwiazdy filmowe, nierzadko towarzysząc mu w połowach marlinów na jego luksusowym jachcie “Pilar”. Plotki mówią, że pisarza odwiedzała m.in. Marylin Monroe. 😉

P.S. Kuba zainspirowała pisarza do napisania opowiadania “Stary człowiek i morze”, która w dużym stopniu przyczyniłą się do zdobycia w 1954 roku Literackiej Nagrody Nobla.

Mojito i piwo Presidente na Kubie. Relacja z podróży i ciekawostki o Kubie na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#12 Kraina rumem płynąca

Kuba słynie z upraw trzciny cukrowej, a ta jest głównym budulcem rumu! Rum nie smakuje nigdzie tak dobrze, jak na Karaibach, uwierzcie. Poza tym jest o wiele tańszy, niż w Europie. Dla porównania w Polsce butelka rumu Havana Club kosztuje ok. 80 zł (0,7l), na Kubie za tę samą butelkę zapłacimy ok. 4 peso, czyli… 16 zł! Sam rum jest także bazą przepysznych drinków – mojito, daiquiri, cuba libre…

#13 Cuba Libre, czyli małe kłamstwo

Cuba Libre to popularny drink dostępny na całym świecie. Składa się z rumu i coli. Nazwa Cuba Libre (Wolna Kuba) funkcjonuje pod tą nazwą na całym świecie poza… właśnie Kubą! Tam drink nazywany jest Mentiria (Małe Kłamstwo).

#14 Początki Bacardi

Będąc przy temacie alkoholi… Wiecie, że popularna marka Bacardi wywodzi się z Kuby? To tutaj założono fabrykę i ruszyła pierwsza produkcja. Po kilku latach dobrze prosperującej działalności rodzina Bacardi otworzyła siedzibę firmy w samym centrum Starej Hawany. Po rewolucji, kiedy prywatne firmy zaczęły przechodzić w ręce państwa, firma przeniosła swoją działalność na Bahamy, a główną siedzibę do Puerto Rico.

#15 Komunikacja na miarę naszych czasów

Kubańczycy dopiero niedawno poznali smak telefonii komórkowej. Do 2008 roku mieli zakaz posiadania telefonów komórkowych. Utrudniony jest także dostęp do Internetu, choć nie jest to niemożliwe, jak kiedyś. Obecnie należy zakupić specjalną kartę z kodem-zdrapką i połączyć się z Internetem w jednym ze spotów. Miejsca te łatwo rozpoznać, ponieważ zwykle gromadzi się w nich niemała grupa Kubańczyków uzbrojonych w smartphony. Należy jednak mieć na uwadze, że Internet jest powolny i korzystanie z serwisów społecznościowych, czy zwyczajne odebranie poczty nie zawsze będzie możliwe.

#16 Brak prądu i wody? Es Cuba!

Kto jednak przejmowałby się wolnym łączem Internetowym, kiedy często podstawowe ludzkie potrzeby nie są do końca spełniane? Na Kubie nikogo nie dziwią przerwy w dostawie wody czy prądu. Niespodzianką nie jest także niskie ciśnienie wody, które utrudnia m.in. wzięcie prysznica czy spuszczenie wody w łazience. Es Cuba, moi mili! I wiecie co? Takie drobiazgi nikomu nie przeszkadzają w byciu szczęśliwym.

Uliczki Hawany i jej mieszkańcy. Relacja z podróży na Kubę na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#17 Amerykańska stopa na kubańskiej ziemi

Jedną ze współczesnych kości niezgody, pomiędzy Kubą a USA jest teren Guantanamo. Na dzierżawionym terenie znajduje się baza Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, w skład której wchodzi więzienie. Przez pewien czas pojawiały się bardzo negatywne opinie o więzieniu ze względu na długotrwałe przetrzymywanie więźniów bez wyroku sądowego oraz stosowania tortur w trakcie przesłuchań. Obecnie USA płaci Kubie 4085 dolarów miesięcznie za dzierżawę zatoki Guantanamo, ale Kuba odmawia realizowania czeków.

#18 Chcesz skosztować papayi? Nie mów o tym na głos!

Papaya to owoc o podłużnym kształcie i intensywnie pomarańczowym miąższu o słodkim smaku. Jeśli masz ochotę spróbować papayi – nie mogłeś lepiej trafić! To właśnie z tych rejonów świata eksportowane są jej największe ilości. Nie używaj jednak tego słowa. W dialekcie kubańskim papaya to obraźliwe określenie kobiecego narządu płciowego. Na Kubie papaya to… fruta bomba! 🙂

#19 Śniadanie u Tiffaniego

Museo de la Revolution, mieszczące się w Hawanie, w czasach przedrewolucyjnych pełniło funkcję Pałacu Prezydenckiego. Niewiele osób wie, że zdobienia w stylu neoklasycznym wykonane zostały przez markę Tiffany & Co. z Nowego Jorku. Tę samą, która znajduje się obecnie w TOP 10 najbardziej popularnych marek biżuteryjnych na świecie.

#20 Kubańskie Las Vegas

W 1919 roku, w Stanach Zjednoczonych wprowadzono prohibicję. Trwała ona do 1933 roku, a przez cały ten czas sprzedaż, produkcja oraz transport alkoholu były zakazane. Amerykanie, którzy nie chcieli rezygnować z przyjemności z dużą ochotą przyjeżdżali na Kubę. Tam, w przeciwieństwie do USA, zabawom nie było końca. Budowano kasyna i ekskluzywne hotele, m.in. National, który gościł Franka Sinatrę, Johna Wayne’a, Marlene Dietrich czy Gary Coopera.

Przejazd oldtimerem przez Malecon w Hawanie. Relacja z podróży i ciekawostki o Kubie na blogu kuliarno-lifestylowym Wife with Knife.

Brak jakichkolwiek hamulców w rozrywce pociągnął za sobą inne konsekwencje – Kuba stała się rajem dla przestępczości zorganizowanej.

#21 Skorumpowany prezydent i mafijne porachunki

Meyer Lansky to przedsiębiorczy gangster, który nazywany jest jednym z głównych budowniczych Światowej Stolicy Rozrywki – Las Vegas. Jego kasyna i hotele znajdowały się w USA, ale także na terenach wyspiarskich (na Haiti, Karaibach i Bahamach). Lansky był partnerem w interesach ówczesnego prezydenta Kuby – Fulgencio Batisty. Pomagał Batiście w prowadzeniu kasyn (podwoił ich dochody) i inwestowaniu.

#22 Miej się na baczności

Obecnie jakiekolwiek wwożenie przedmiotów „na handel” jest niedozwolone. Rząd kontroluje to, co do kraju wjeżdża i pilnuje, aby nie były to zbyt wartościowe przedmioty. Przed wydaniem wizy zmuszeni jesteśmy do uzupełnienia Karty Turysty, w której wpisujemy elektronikę, którą wwozimy, wraz z określeniem jej wartości rynkowej. W Karcie należy także zadeklarować w jakiej ilości i walucie jest gotówka, którą zamierzamy wwieźć. Po wypełnieniu Karty, czeka nas jeszcze szczegółowa kontrola. Wydanie wizy, kiedy celnicy robią nam zdjęcie i szczegółowo sprawdzają paszport, a następnie – kontrola specjalnym wykrywaczem metalu. Jeśli myślisz, że to wszystko to muszę Cię zdziwić. Po taśmie bagażowej biega pies policyjny i dokładnie obwąchuje każdą z walizek – na wypadek, gdybyś wwoził substancje zakazane. Po takiej szczegółowej kontroli, wreszcie możesz opuścić lotnisko i zatopić się w prawdziwej Kubie. 🙂

Strój pielęgniarki na Kubie. Relacja z podróży i ciekawostki o Kubie na blogu kulinarno-lifestylowym Wife with Knife.

#23 Pokaż dziewczyno, co masz najlepsze!

Krągłe kształty? Pokaż je! Na Kubie nie istnieje coś takiego jak tabu, szczególnie w kwestii cielesności i seksualności. Otwartość w tej sferze funkcjonuje do tego stopnia, że nawet jeśli daleko Ci do europejskiego ideału – nie wstydź się! Kubańczycy kochają wystające pupy, brzuszki i wszystkie inne krągłości. Większość Kubanek nosi skąpe i bardzo obcisłe stroje, uwydatniając swe atuty. Do rzadkości nie należały także krótkie spódniczki i koronkowe rajstopy – szczególnie uwielbiane przez tamtejsze pielęgniarki.

#24 Rejestracja samochodu sporo o Tobie zdradza

Będąc na Kubie na pewno zwrócisz uwagę na różnorodne kolory rejestracji samochodów. Kolor i numer rejestracji zdradza status pojazdu. Kubańskie rejestracje składają się z trzech liter i trzech cyfr. Pierwsza litera symbolizuje miejsce rejestracji samochodu np. H oznacza Hawanę. Tło tablicy wskazuje na typ właściciela pojazdu. Zielone tło oznacza samochód należący do armii, czarne – do korpusu dyplomatycznego, ciemnoczerwone – służące na wynajem. Biała rejestracja to pojazd administracji, niebieska – państwowy, a żółta – prywatny.

Pozostając w temacie tablic rejestracyjnych… Jeśli jesteś autostopowiczem, zwracaj uwagę na auta z tablicą o niebieskim kolorze. Na Kubie bowiem samochody rządowe są prawnie zobowiązane do zabierania autostopowiczów.

#25 Na Kubie próbowano ćwierkać, ale…

W 2011 rząd amerykański stworzył dla Kubańczyków klon portalu społecznościowego Twitter – ZunZuneo. Początkowo w serwisie pojawiały się treści informacyjne, komunikaty o baseballu itp. Kiedy liczba użytkowników osiągnęła zakładaną ilość, zaczęto zamieszczać historie, których celem było podważenie reputacji kubańskiego rządu, doprowadzenie do zamieszek i – ostatecznie – obalenie reżimu. Plan nie powiódł się, a serwis zamknięto w 2012 roku.

Skoro tutaj jesteś, to znaczy, że przeczytałeś cały mój tekst. Wow. Podziwiam! Myślę, że to idealny czas, aby odsapnąć… i poczuć jeszcze więcej kubańskiego klimatu. Obejrzyj mój film z podróży. Miłego seansu!

Może spodoba ci się jeszcze to