Kulinaria Podróże Recenzje

Legal Cakes i legalne przyjemności

28 maja 2016
Recenzja kawiarni, serwującej zdrowe śniadania - Legal Cakes.

Z łódzkiej siłowni do warszawskiej kawiarni

Zastanawiacie się o co chodzi? Już tłumaczę. 🙂 W Łodzi często chodzę na siłownię Fit Fabric. Po treningach często poszukiwałam wysokobiałkowych przekąsek, ponieważ shake’i nie do końca mi odpowiadały. Zauważyłam, ze w mini lodówkach kryją się, zachęcająco wyglądające zdrowe batony marki Legal Cakes. Spróbowałam i… przepadłam! 🙂 Zakochałam się w ich smakach, a wisienką na torcie jest to, że są zdrowe!

Kiedy wyglooglałam tę markę okazało się, że mają swoją kawiarnię w Warszawie! No to już się pewnie domyślacie się, że za cel obrałam sobie właśnie tę miejscówkę. 🙂

Pierwsze wrażenie

Legal Cakes odwiedziłam w poszukiwaniu późnego (14:00 :D) śniadania. Weszliśmy do środka, gdzie przywitały nas przemiłe dziewczyny. Chwilę porozmawialiśmy, dostaliśmy menu i usiedliśmy na zewnątrz. 🙂 Po wysłuchaniu tylu pysznie brzmiących propozycji, trudno było nam od razu podjąć decyzję. 🙂 Ogródek Legal Cakes jest świetnie umiejscowiony – w samym centrum Warszawy, a jednak lekko odgrodzony od zgiełku miasta.

Kiedy już podjęliśmy decyzję, podeszła do nas rozpromieniona i mega pozytywna kelnerka. Rzadko spotyka się tak świetną obsługę! To niewątpliwie duży atut tego miejsca. Ja zdecydowałam się na pancakesy z twarożkiem i owocami, a mój znajomy – gofry z mąki z amarantusowej z jajkiem sadzonym, bekonem, syropem klonowym i masłem orzechowym.

3 kroki do smakowego raju w Legal Cakes

To, co bardzo podobało mi się w Legal Cakes to proces komponowania posiłku. Najpierw wybieramy bazę. Mogą to być pancakesy, gofry, granola, owsianka, naleśniki czy inne pyszności. Krok drugi – I dodatek, czyli np. 100% masło z orzechów archaidowych, jogurt grecki, twarożek, powidła śliwkowe/owocowe i inne. Kolejny krok – II dodatek – krem czekoladowy, twarożek z mango, syrop daktylowy, orzechy lub świeże owoce.

Generalnie przyznam, że do zdrowego jedzenia byłam zawsze nastawiona sceptycznie. Lubię gluten, laktozę i mięso. Tym razem jednak zjadłam danie gluten free, lactose free i bez mięsa. I wiecie co? Bardzo mi smakowało. W posiłku kryło się wiele smaku, wszystko świetnie się komponowało i najadłam się do syta. Jestem bardzo mile zaskoczona!

Oprócz tego w menu znalazły się pozycje deserowe, oczywiście w pełni „legalne” dla osób, które nie chcą i już nie muszą wyznawać zasad „cheat mealu”. 😉 Były także moje ulubione batony i koktajle – ja wybrałam z ananasa i pietruszki. Pycha! 🙂

Obsługa na medal

To, co mocno skradło moje serducho to obsługa. Rzadko zdarza się, że obsługa jest tak przemiła, kompetentna, wyluzowana i spontaniczna. Bawiliśmy się prześwietnie. 🙂 Wyjątkowa obsługa, pyszne jedzenie i do tego zdrowo? Czy może istnieć lepsze połączenie? 🙂 Myślę, że nie, na pewno tam wrócimy. Już nie mogę się doczekać swojej kolejnej wyprawy do Warszawy. Dodam jeszcze, że ceny jak na Warszawę też były mega przystępne. Za 15 zł skomponujesz zestaw, taki jak ja powyżej. 🙂 Koktajl czy inny napój dostaniesz już za 6 – 15 zł. 🙂

Może spodoba ci się jeszcze to