Kulinaria Recenzje Wydarzenia i promocje

Wielkie otwarcia: King Kong

1 grudnia 2017
King Kong w Łodzi, czyli nowa restauracja tajska - recenzja na blogu Wife with Knife

King Kong w Łodzi – kuchnia tajska po raz drugi!

Kuchnię tajską darzę miłością ogromną, dlatego tym bardziej cieszę się na to otwarcie. Do tej pory w Łodzi znajdowała się jedna restauracja tajska – Hot Spoon na rynku Manufaktury. Uwielbiam tam wpadać, ale wróćmy do mieszkańca Wyspy Czaszki. Po pierwsze, w King Kongu zaznacie bardzo swobodnej atmosfery. W lokalu znajduje się dużo zieleni, na ścianie wzrok przykuwa przepiękny malunek słonia, a przy barze można usiąść na huśtawkach!

Menu – czyli czego się spodziewać?

Kuchnia tajska rozpieszcza nasze kubki smakowe za sprawą różnorodnych smaków. Duże znaczenie mają tutaj wpływy sąsiadów Tajlandii, m.in. Kambodży, Laosu, Malezji, Birmy, Chin i Indii. W daniach kuchni tajskiej pojawiają się mleko kokosowe, trawa cytrynowa czy świeży korzeń imbiru. Z ziół i przypraw dominują chili, kolendra, tajska bazylia, a także kaffir oraz galangal, zwany imbirem tajskim. Wszystkie te składniki, połączone w umiejętny sposób tworzą wyjątkowy smak, o czym doskonale wie Magda Klimczak, z bloga daretocook.pl.

To właśnie Magda przygotowała kartę i czuwa nad potrawami, które są serwowane gościom. No właśnie, a co znajdziemy w karcie w King Kongu? Z przystawek szczególnie polecam Wam sataye, czyli tajskie szaszłyki pieczone na grillu drzewnym oraz banh bao, czyli pszenne bułeczki robione na parze.

Sataye, czyli szaszłyki pieczone na grillu drzewnym, podane z sosem z orzeszków ziemnych.
Banh Bao, czyli pszenne bułeczki robione na parze z wybranym farszem (kurczak, ryba, kaczka, bakłażan).

Dania główne podzielone są na 3 kategorie: dania na parze, curry oraz dania z woka – stir fry. Ponownie znajdziecie w tym miejscu fenomenalne banh bao, ale tym razem w zestawie 4 sztuk – w sam raz na większy głód! Curry to tradycyjne tajskie danie. W karcie King Konga występuje w dwóch odsłonach kolorystycznych: zielone i czerwone – to ostatnie jest znacznie ostrzejsze. 😉 Możecie zamówić je z dowolnym bazowym składnikiem, a zatem do wyboru mamy: tofu w panko, krewetki, kurczaka, wieprzowinę, wołowinę czy kaczkę.

Dania z woka, czyli stir fry, to przede wszystkim pad thai, czyli gruby makaron ryżowy smażony z jajkiem, z dodatkiem sosu rybnego, pasty z tamaryndowca i srirachy. I tutaj do wyboru mamy różne opcje: tofu, krewetki, kurczaka. Moim ulubieńcem jest Gai Pad Med Himaphan, czyli kurczak smażony w orzeszkach nerkowca z kokosowo-pandanowym ryżem.

Gai Pad Med Himaphan, czyli kurczak smażony w orzeszkach nerkowa z ryżem kokosowo-pandanowym.

Poza pysznym jedzeniem, na uwagę zasługuje fakt, że King Kong będzie dowoził swoje jedzenie do klientów! Dla mnie to świetna wiadomość, ponieważ często korzystam z jedzenia na dowóz i wszystko, co nie jest pizzą czy chińskim sprawia, że moje kubki smakowe skaczą z radości! 😉

Gai Pad Med Himaphan, czyli kurczak smażony w orzeszkach nerkowa z ryżem kokosowo-pandanowym.

Nie wiem jak Wy, ale ja ponownie nabrałam ochoty na odwiedzenie King Konga. 😉 Już dziś wielkie otwarcie, dlatego zachęcam Was do spędzenia weekendu w tajskim stylu! Do zobaczenia.

Może spodoba ci się jeszcze to